W naszym klimacie, często występują lata wyjątkowo mokre. Dlatego też budujący domy mieszkalne i wszelkie inne budynki o odmiennej użyteczności, zmagają się zazwyczaj z problemem jakim jest izolacja piwnic. Zwłaszcza ostatnie, wilgotne lata przyniosły sporo trosk właścicielom obiektów. Jak nigdy dotąd, piwnice powszechnie ulegały zawilgoceniu.
Aby woda nie dostawała się do piwnicy, należy odpowiedni zabezpieczyć w niej podłogę i ściany. Sposób tego przedsięwzięcia zależy od wielu czynników. Najczęściej od rodzaju gruntów, od rodzaju materiałów użytych do budowy, a w końcu od środków jakie możemy przeznaczyć na ten cel. Nad tym problemem najlepiej zastanowić się już na etapie projektowania domu czy budynku, ponieważ osuszanie zawilgoconej piwnicy jest sprawą bardzo kłopotliwą. Najlepiej więc starać się nie dopuszczać do takich sytuacji. Woda z reguły niszczy wszystkie materiały budowlane.

Najczęściej rozpuszcza ich składniki, powodując swoistą ich korozję. Dlatego też podstawowym zadaniem izolacji w piwnicy jest niedopuszczenie jej do elementów muru. Najczęściej izolacja piwnic polega na izolowaniu ścian od wody. Rozróżnia się dwa rodzaje takiej izolacji. Jest to izolacja pionowa i izolacja pozioma. Pierwsza z nich polega na chronieniu ścian piwnic przed wodą gruntową, opadową i przed przesączaniem się pary wodnej. Materiał izolacyjny, użyty do tego typu zabezpieczenia, powinien wystawać około 30 centymetrów ponad grunt. Wtedy całe działanie ma sens. Taki sposób izolacji jest dobry, jednak nie wystarczający. Dla uzupełnienia stosuje się izolację poziomą.

W przypadku połączenia tych dwóch sposobów izolacja piwnic jest w pełni skuteczna. Izolację poziomą kładzie się na ścianie piwnicy pod stropem i na ławach fundamentowych. Ta ostatnia powinna być połączona z izolacja posadzki. Żeby izolacja piwnic była w pełni skuteczna, potrzebne są odpowiednie, dobrej jakości materiały. Należą do nich między innymi: różnego rodzaju papy, płynne materiały bitumiczne, membrany i folie. Jakość tych materiałów w bezpośredni sposób przełoży się na efekty izolacyjne. Najlepiej pomyśleć o nich już na etapie budowania, ponieważ osuszanie ścian jest czynnością kłopotliwą, czasochłonną i niestety kosztowną.