Usunięcie azbestu z budynku to dopiero rozwiązanie części problemu i śmiało można powiedzieć, że jego, wbrew pozorom łatwiejszej części. Pamiętając o tym, że azbest powoduje raka, a także nieuleczalną i ciężką chorobę płuc azbestozę, może przerazić informacja, że utylizacja azbestu przez wiele lat ( a właściwie dziesiątek lat) była robiona byle jak i najczęściej polegało to na zakopywaniu elementów w ziemi. Jednak taka utylizacja azbestu nie jest doskonała, mimo zawijania płyt szczelnie w specjalną folę.,

Bogatsze kraje, na przykład Wielka Brytania i Szwajcaria utylizuje odpady, które były wcześniej zakopane , metodami , chemiczno-fizycznymi. W Polsce nie rusza się, przynajmniej na razie, starych „złóż” zakopanych płyt azbestowych, ale do utylizacji też wprowadzone nowe metody – jedną z nich jest MTT(Microwave Thermal Treatment). Jednak utylizacja azbestu tą metodą ma jedną poważną wadę jest jeszcze mało urządzeń do tej utylizacji. W metodzie MTT wykorzystywane jest działanie mikrofal, które działają w specjalnej komorze, gdzie najpierw płyty i inne elementy zostają skruszone, a następnie po dodaniu substancji podobnych w działaniu do katalizatorów mikrofale rozgrzewają całość do temperatury 1100ºC.

Omawiany proces jest w zasadzie jedyny, w którym utylizacja azbestu odbywa się bez kontaktu z człowiekiem i dzięki temu jest , jak na razie najbezpieczniejsza i najbardziej skuteczna. MTT sprawia, że w efekcie powstaje bezpieczna substancja, która może być wykorzystana dobudowania dróg. Metoda nie jest bardzo droga – tonę płyt azbestowych można zutylizować przeciętnie za 500 złotych. Jednak nadal utylizacja azbestu odbywa się nadal metodą składowania.

Azbestowe płyty zamknięte w foliowe opakowania składowane są w specjalnej niecce, która również zabezpieczona jest specjalna formą, a następnie każda warstwa płyt przesypywana jest specjalną przesypką technologiczną, która musi mieć grubość 25 centymetrów. Niestety, planowa utylizacja azbestu odbywa się zaledwie od kilku lat, przez co w naszym powietrzu krążą miliony niewidocznych dla oka włókien azbestu, które bez trudu wciągamy do naszych płuc. Niestety, prawdopodobnie w tym stuleciu nie uda się do końca rozwiązać problemu , jakim jest utylizacja azbestu.