Minęło już tyle czasu od kiedy Vasco da Gama w tysiąc czterysta dziewięćset drugim roku odkrył drogę morską do Indii. Od piętnastego wieku aż do dziś zmieniło się tak wiele. Transport morski rozwijał się zadziwiająco prężnie i aż do dwudziestego pierwszego wieku stał się jedną z ważnych gałęzi usługowych. To, co wynaleźli nasi przodkowie, my, tylko unowocześniamy. Zajmijmy się zatem zagadnieniem zatytułowanym wykorzystanie kontenerów morskich. Trochę historii na początek: ojcem kontenerów morskich jest Amerykanin Malcolm McLean.

Pewnego dnia rozważał, patrząc na rozładunek statku drobnicowego, jaką metodą można byłoby przyśpieszyć tę mozolną i skomplikowaną pracę. Wpadł on na pomysł, żeby drobne rzeczy czy ładunki zapakować do metalowych skrzyń o identycznych wymiarach i tak załadowane skrzynie na brzegu, przenosić dźwigiem do ładowni statku i na odwrót. To spowodowało skrócenie czasu stacjonowania statku w porcie a w konsekwencji do obniżenia kosztów. Wykorzystanie kontenerów morskich idzie, jak następuje. Jednakowe wymiary kontenerów stały się bazą o powstania innych kontenerów, np. do gromadzenia i przewożenia śmieci.

Powstały także kontenery dla ludzi – najczęściej występują kontenery biurowe, socjalne, mieszkalne, sanitarne, magazynowe czy techniczne. Kontenery uniwersalne przeznaczone są do przewozu wszystkich ładunków drobnicowych. Co ciekawe, mimo różnic w budowie, kontenery, zawsze mają takie same wymiary zewnętrzne i ten sam sposób umocowania. Kontenery ustawione blisko siebie mogą wewnątrz tworzyć duże przestrzenie, a nosi to nazwę budownictwa modułowego (obok siebie ułożone kontenery to właśnie moduły). Wykorzystanie kontenerów morskich ma jednak o wiele dłuższą listę, lecz mało istotną. Uświadommy sobie zatem, że wynalezienie modułowych kontenerów było kamieniem milowym w postępie cywilizacyjnym. Nie mamy już teraz żadnych wątpliwości, że wyprawy geograficzne w epoce renesansu przyniosły wiele dobrego dla przyszłych pokoleń. Czerpmy więc z tego jak największe korzyści.